A A A

Spożywczy

  • Młyn gospodarfzy

    Chleb żytni na zakwasie z Młyna

    Fani jordanowskiego chleba wiedzą, że do młyna najlepiej zajechać w poniedziałki, środy albo piątki, i to po wcześniejszym telefonie. Bo bochenków niewiele, a chętnych nie brakuje. - Chleb to tylko dodatek do głównej działalności - opowiada Zenon Feszczuk, gospodarz małego rodzinnego młyna w Jordanowie Śląskim. - Przede wszystkim mielimy zboże od okolicznych rolników. Znamy ich, wiemy, co kupujemy.

    Z własnej mąki we własnym młynie powstaje żytni chleb, który dwa razy został już wyróżniony na konkursie "Nasze kulinarne dziedzictwo", a Stowarzyszenie Gmin Ślężańskich uznało go za swój produkt lokalny. - Przemysłowo można zrobić chleb w trzy godziny: z gotowych mieszanek piekarniczych, na drożdżach, barwiony karmelem. Nasz chleb wymaga czasu, powstaje w dwa dni, ale dzięki temu trzyma potem fason przynajmniej przez tydzień - dodaje Beata Feszczuk, żona właściciela